Blog

Tel Awiw to stolica street foodu, je się na ulicy, mało kto gotuje w domu. Malka Kafka poleca ulubione knajpy

Niektórzy mówią, że szuk ha-Karmel śmierdzi. Zupełnie tego nie rozumiem – tak właśnie dla mnie pachnie Tel Awiw: morzem, spalinami, przyprawami, świeżą miętą, rozgrzanymi na słońcu ciałami i podgniłym towarem, bo jest upał i wszystko szybko się psuje. A do tego mocny aromat kawy.

Odkryłam go dzięki seminarium dla młodych żydowskich dyplomatów. Zaproszenie na nie było dość zaskakujące, bo nigdy nie czułam się dyplomatką, wręcz przeciwnie, byłam znana z mówienia wprost, co myślę. Wysłano mnie razem z innymi żydowskimi aktywistami z całego świata na zaproszenie ministerstwa spraw zagranicznych Izraela. Dwa tygodnie zwiedzania kraju i indoktrynacji. Nie byłam wtedy gotowa na Tel Awiw, przytłoczył mnie swoją wolnością. Fascynował, ale mieszał w głowie. To było jakieś 20 lat temu. Później wyszłam za mąż za Izraelczyka, pojechaliśmy w podróż poślubną do Tel Awiwu i wracaliśmy tam często na wakacje. Prawdziwy Tel Awiw odkryłam jednak dopiero po rozwodzie. Ruszyłam wtedy eksplorować świat, poleciałam do Izraela, bo to już wtedy było miejsce, w którym czułam się bezpiecznie. Wsiąkłam w to miasto, zrozumiałam, co znaczy być jego mieszkanką.

Tel Aviv w Warszawie

Drugi był Tel Aviv w Warszawie. Dziesięć lat temu zapragnęłam zrobić coś swojego i wpadłam na pomysł, że będzie to knajpa izraelska. Wtedy taki koncept wydawał się kuriozalny. „Może żydowska?” – dopytywali znajomi. Ale mnie nie interesowała żydowska, chciałam izraelską. Stąd się wziął Tel Aviv w Warszawie – miejsce tolerancyjne, wegetariańskie, na luzie i bez spinki, z tęczową flagą i gwiazdą Dawida przed wejściem. Miejsce na tamte czasy odważne i wyróżniające się.

Plaża i klapki

Jak wygląda mój dzień w Tel Awiwie? Budzę się rano, wciągam szorty, wsuwam klapki i bez makijażu wychodzę z domu. Tu wszyscy chodzą w klapkach i podkoszulkach na ramiączkach. Jest za ciepło, żeby wkładać na siebie coś więcej i demonstrować strojem swój status społeczny. Trzeba być gotowym na plażę, bo to centralny park miasta. Tam się spędza najwięcej czasu i tam zawsze idę od razu po przylocie do Tel Awiwu. Plaża jest skierowana na zachód, więc zachód słońca z reguły jest spektakularny – olbrzymia czerwona kula słońca chowa się za horyzont. W każdy piątek w okolicach parku Charlesa Clore’a towarzyszy temu muzyka bębnów. Im bliżej zachodu, tym szybsza i głośniejsza. Cichnie wraz ze zniknięciem słońca za linią morza i rozpoczęciem się szabatu. Spotkacie tam też tańczącą Dorotę. Od 20 lat mieszka w Izraelu.

Bawię się na dachu

Po zachodzie słońca zaczynają się imprezy. Najlepsze są te nielegalne na dachach budynków. Żeby je znaleźć, trzeba się przejść w sobotę wieczór bulwarem Rothschilda i wsłuchać, skąd dochodzi muzyka. Jeśli zobaczycie, że jest kolejka przed którymś z budynków, koniecznie do niej dołączcie. Na dachach jest najlepsza muzyka i najtańszy alkohol w mieście. Nie płaci się za wstęp, tylko zrzuca się do kapelusza na DJ-a. Lubię klub Teder.FM, gdzie można posłuchać współczesnej muzyki izraelskiej, głównie hip-hopu i elektroniki. Mój ulubiony zespół to Hadag Nahash. Nazwa oznacza rybo-węża i tak też brzmi – panowie są bardzo multiinstrumentalni. Zresztą niemal wszyscy mieszkańcy miasta, których do tej pory poznałam, grają na jakimś instrumencie. Muzykalność jest tu powszechna.

W Tel Awiwie można także obejrzeć jeden z najlepszych teatrów tańca na świecie, czyli Batsheva Dance Company. Nie zawsze jest w całym składzie na miejscu, bo dużo podróżuje, ale jeśli jest okazja, to warto ją wykorzystać.

Jem hummus na ciepło

Niedaleko Szuk ha-Karmel jest dzielnica jemeńska – pełna etnicznych knajpek, które są otwarte tylko w czasie lunchu. Lubię tam chodzić na obiad i jeść hummus z różnymi roślinnymi dodatkami. Mam też swoje ulubione miejsce – Mshawashe przy ulicy Pinsker – na musabahę czy też maszauszę, czyli hummus na ciepło. Wzięłam raz ze sobą kucharzy ze swojej knajpy Tel Aviv, żebyśmy wspólnie rozgryźli, na czym polega fenomen jego smaku. Nie udało nam się! To cudowne połączenie gorącej pasty z ciecierzycy z bulionem warzywnym. Nie jadłam nic lepszego, a do tego jest to bardzo tanie. Jeśli nie chcecie wydać fortuny, stołujcie się na bazarach lub wybierajcie miejsca, w których siedzą lokalsi, np. Hummus Habayit. Falafel z ulicy kosztuje 15 szekli (przelicznik jest jeden do jednego, czyli 15 zł). Restauracje są dwa i pół razy droższe niż w Polsce.

Tel Awiw to stolica street foodu. Żydzi przyjechali do niego ze wszystkich stron świata, stąd wzięła się jego kulinarna różnorodność. Można wybierać między jemeńskim plackiem, burekasami, śledziami, etiopskimi zupami czy kuchnią indyjską. Je się na ulicy, bo prawie nikt nie gotuje w domu. Kuchnie w mieszkaniach są zbyt małe i nie mają wyciągów.

Tel Awiw, tu nikomu się tu nie spieszy

Bezpośredniość mieszkańców Tel Awiwu może szokować. Mężczyźni nie gwiżdżą na kobiety, ale potrafią podejść i spytać, czy masz ochotę na kawę. Nawiązanie relacji z drugą osobą jest bardzo łatwe, zwłaszcza że wszyscy mają na to czas. Nikomu się nie spieszy, docenia się chwile. Nie wiem, kiedy mieszkańcy Tel Awiwu chodzą do pracy i skąd mają pieniądze, ale na pewno to, co zarobią, chętnie wydają. Liczy się tu i teraz.

Tel Awiw jest bardzo tęczowym miastem, najbardziej tęczowym w całym Izraelu, zupełnie innym od konserwatywnej Jerozolimy. Tam do niedawna był tylko jeden klub gejowski, który i tak pod naciskiem środowisk ortodoksyjnych został zamknięty. Religijni mówią, że Tel Awiw przy Jerozolimie to istna Sodoma i Gomora. Izrael uznaje śluby gejowskie, ma też zalegalizowane związki partnerskie i liberalne podejście do adopcji dzieci przez rodziny alternatywne. Znam takie, w których dzieci wychowuje czwórka rodziców. To dlatego, że Tel Awiw to młode miasto, założone przez elity intelektualne, które uciekały z Europy przed nazizmem. To byli młodzi, wykształceni ludzie mający środki, by świat urządzić po swojemu. Nie przez przypadek można tu znaleźć taki wykwit modernizmu, jakim jest Białe Miasto. To największy zbiór architektury Bauhausu na świecie wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Od tamtej pory przyciąga liberalne i antyreligijne środowiska.

Dziś dominuje tu trend kontestujący posiadanie. Dla przeciętnego mieszkańca Tel Awiwu to żaden problem spakować plecak i ruszyć przed siebie. Żydzi mają to we krwi, w końcu nie mieli swojego państwa przez dwa tysiące lat i byli tułaczami. Młodzi podróżami odreagowują obowiązkową służbę w wojsku, po której zostaje im hardość i pewnego rodzaju paranoja, że są otoczeni przez samych wrogów. Ruszają w świat, by odszukać siebie. Wszyscy moi izraelscy znajomi są na jakiejś ścieżce duchowego rozwoju. I to jest bardzo inspirujące.

TANIE PODRÓŻOWANIE DO IZRAELA I TEL AVIVU, CO WARTO ZOBACZYĆ W TEL AWIWIE

 *Zakupy – sieciówki izraelskie, takie jak AM/PM czy Super Yuda, są drogie. Lepiej kupować na bazarach. To jest Bliski Wschód, więc trzeba się targować, bo można przepłacić. Zdarzyło mi się kupić przyprawy za horrendalną sumę. Teraz zawsze pytam o cenę i odmawiam wkładania do torebek więcej towaru, niż chcę. Owoce, warzywa i świeże zioła są jednak z reguły tanie – np. 2 szekle za pęczek świeżej kolendry. Nabiał jest dużo droższy niż u nas, pieczywo – w podobnej cenie.

*Alkohol – piwo i drinki kosztują ok. 40 szekli. Miejscowi piją arak, anyżowy destylat. W sklepie butelka kosztuje 70 szekli, a w barach kieliszek 20 szekli. Najlepiej kupić go w sklepie i pójść na plażę. Tak robią wszyscy.

*Przelot – do Tel Awiwu latają tani przewoźnicy, bilety można kupić za grosze. Ważne: nie przylatujcie w piątek czy sobotę, bo wtedy jest szabat i nie działa komunikacja miejska, więc nie wydostaniecie się z lotniska. Ratunkiem są tylko taksówki i trzeba na nie wydać ok. 100-150 szekli. Lepiej je omijać, bo są drogie, i przylecieć w inny dzień tygodnia. Nie ma tanich przewoźników typu Uber. Podróż pociągiem z lotniska do miasta trwa kwadrans, a bilet kosztuje tylko 13,50 szekli.

*Transport – bilet jednorazowy na autobus kosztuje 6 szekli i można jechać tak daleko, jak tylko się chce. Najpierw jednak trzeba kupić kartę i ją naładować. Zrobicie to na stacji kolejowej np. ha-Hagana lub ha-Shalom, najlepiej tuż po przylocie. Wszystkie napisy są po angielsku, łatwo się we wszystkim połapać. Trudniej jest tylko na przystankach, bo może być ich dziesięć obok siebie, więc trzeba skrupulatnie sprawdzać ich numerki. Połączenia autobusowe doskonale wskazuje Google Maps. Po mieście można się też poruszać rowerami czy hulajnogami miejskimi.

*Pieniądze – szekle można kupić w Polsce. Nie warto wymieniać pieniędzy na miejscu ani wypłacać ich z bankomatu, bo płaci się wtedy wysokie prowizje.

*Mieszkanie – najlepiej w centrum. Kiedy jest szabat, kursuje tylko parę prywatnych busów i trudno wydostać się z przedmieścia. Poza tym szkoda tracić czas na dojazdy.

Nowy wegański lunch

ZUPA + DRUGIE = 20

ŁÓDŹ I WARSZAWA

Od dzisiaj możecie próbować naszych nowych, pysznych wegańskich lunchy! Znajdziecie tam sałatki (cezar, kebab, waldorf), bowle, izraelskie pity (hot like you) z boczniakiem, falafelkami, szawarmą itp. itd.

Możesz jeść w środku lub wziąć na wynos – ale pamiętaj: nigdy nie jedz przy biurku, bo jedzenie to przyjemność, nie obowiązek.

Lunche zjecie w Łodzi przy Piotrkowskiej 122 lub w Warszawie przy:

  • Poznańska 11,
  • Mickiewicza 19,
  • al. Niepodległości 142a.

WEGAŃSKI LUNCH ZA 20

Od poniedziałku do piątku od 12 do 16:
ZUPA + DRUGIE = 20 
ZUPA + DRUGIE + NAPÓJ = 25
ZUPA + DRUGIE + NAPÓJ + DESER = 29

Nasze menu lunchowe zmienia się co tydzień. Podzieliliśmy je na „baklażana” i menu „marchewkę”.
Sprawdź menu lunchowe „bakłażan”.  
Sprawdź menu lunchowe „marchewka”.

Nie chcesz czekać w kolejce?

2018 w liczbach

Mamy nadzieję, że 2018 rok był dobry tak samo dla Was, jak był dla nas. A na pewno był, bo odwiedziliście nas w niesamowitej ilości 300 tys. osób! My np. wyszliśmy z naszą siecią poza Warszawę i otworzyliśmy się w Łodzi. Teraz jesteśmy na stałe w 5 lokalizacjach (WARSZAWA: Mickiewicza 19, al. Niepodległości 142a, Poznańska 11, Hala Gwardii. ŁÓDŹ: Piotrkowska 122) i 2 sezonowych: Przylądek MIami Wars i Nocny Market.

W tym roku otwieramy się w warszawskim EC Powiślu i w kilku miastach w Polsce. „Wegańskie jedzenie na rogu każdej ulicy” staje się faktem. Chcesz się dołączyć? Sprawdź tutaj: telaviv.pl/franczyza!

W otwarciach osiągnęliśmy poziom mistrzowski, bo otworzyliśmy ponad 9000 butelek wina, a dokładnie świętowaliście zdrowie babci, przyjaciela, swoje, świata, żony, męża wypijając 46 667 kieliszków. Kofeinę, dla przykładu, uzupełniliście 4995 imbrykami kawy po arabsku. Obalając mity wegańskiego jedzenia w naszych punktach wciągnęliście 323 760 sztuk falafeli, więc potwierdziliście, że falafel to nowy schabowy. Zrobiliście coming out na hummusexual, bo zjedliście ponad 10 ton hummusu. Przyczyniliście się do poprawy zdrowia Ziemi, bo skonsumowaliśmy prawie 10 ton zamienników mięsa (wzięliśmy tutaj pod uwagę typowo “mięsne” składniki jak kotleciki sojowe, kotlety burgerowe, chili sin carne itd.) – to oznacza, że uratowaliśmy życie przynajmniej 30 krów!

PRZYSZŁOŚĆ JEST ZIELONA

Nie znajdziemy artykułu z trendami na 2019 rok, gdzie nie wspomina się o roślinnej rewolucji. W „Dolinach Krzemowych” startupy zajmujące się produkcją roślinnych alternatywy dla mięsa rosną jak grzyby po deszczu (spójrzcie na Supermeat albo Memphis Meats). My zachęcamy, żeby nie jeść mięsa choćby raz w tygodniu – to już nie jest baby step tylko realna zmiana (patrz infografika)!

Weganizm to nie moda, to świadomy styl życia. Już nie spotykamy osób śmiejących się z ograniczania mięsa, a nasi goście są lub chcą być z wege nie tylko z pobudek etycznych, ale też ekologicznych i zdrowotnych.

Powody, dla których ograniczamy mięso:

  • etyczne– zwierzęta nie powinny być przez nas cierpieć i być eksploatowane;
  • ekologiczne – zmniejszanie śladu węglowego, dużo mniejsza emisja CO2, oszczędzanie lasów i powierzchni uprawnych;
  • zdrowotne – wegańskie jedzenie jest zdrowsze i przeważnie to nie mit. #jedzroślinki

Cieszymy się, że świadomość wzrasta tak szybko, bo przecież to my na samym końcu zagłosujemy za zagładą ekologiczną Ziemi lub za jej ocaleniem kupując produkty i usług z takim znaczkiem jak V-Label i wybierając takie miejsca jak Tel Aviv. Nasza szefowa, Malka, mówi, że

jeśli chcesz widzieć w świecie zmianę, to nią bądź.

Wiesz co robić.

THE TRUE COST

Sprawdziliśmy jaki wpływ na nasze otoczenie wywarliśmy wybierając roślinne zamienniki mięsa. Na podstawie badań* i dostępnych informacji policzyliśmy, że:

dzięki Wam, nie umarło przynajmniej 30 krów;

uniknęliśmy emisji 250 000 kg CO2 (to tak jakbyśmy 273 razy pojechali autem na Syberię albo objechali równik 30 razy albo pojechali na księżyc, wrócili się po czapkę, i wrócili na księżyc).

LIFE IN PLASTIC, NOT FANTASTIC


Od kilku lat wdrażamy rozwiązania na rzecz ochrony środowiska. Zachęcamy gości do przynoszenia własnych, wielorazowych opakowań, włączyliśmy się w akcję #suckinguscks, jesteśmy partnerem w programie MAKRO “Nie marnuję. Pakuje”, który zachęca do zabierania do domu niezjedzonych resztek dań przez naszych gości. Budujemy też procedury wewnętrzne, w których zwracamy uwagę na to, aby segregować śmieci, robić dostawy w wielorazowych opakowaniach, czy też po prostu pić wodę z kranu. No i oczywiście edukujemy! Wszystkich – naszych gości i pracowników – przełamywanie barier mentalnych jest tutaj prawdopodobnie najtrudniejszym elementem tej układanki. Na przykład:

  • od czerwca uniknęliśmy zużycia ok. 15 tys. plastikowych słomek;
  • można by z nich ustawić wieżę jak 10-piętrowy blok.
Noizz.pl

NAGRODY, POCHWAŁY


  1. 19.01 – Malka dostała super prestiżową nagrodę Restauratora(ki) Roku na gali Best of Warsaw!
  2. 13.04 – nieustannie nasze wszystkie lokale są certyfikowane przez międzynarodowy znak V-Label w kategorii VEGAN, co zapewnia najwyższą jakość składników oraz nieużywanie produktów pochodzenia odzwierzęcego.
  3. 10.05 – nominacja Malki i sieci Tel Aviv Urban Food w kategorii Sieć HoReCa prestiżowych statuetek Hermesów Poradnika Restauratora.
  4. 27.11 – po raz 3 wyróżnienie w Żółtym Przewodniku Gault & Millau Polska naszych szefów: Michała Babińskiego i Pawła Dylewskiego. Tym razem inspektorzy docenili nie tylko lokal na Poznańskiej, ale całą sieć, tym samym Tel Aviv jest najlepszą i jedyną wyróżnioną siecią restauracji w Polsce.

JEDZ, PIJ, POMAGAJ


W lipcu 2018 roku wystartowaliśmy z aplikacją mobilną, która na początku miała pełnić funkcję programu lojalnościowego, ale doszliśmy do wniosku, że skoro pomaganie jest dziecinnie prosty to dlaczego by jej nie wykorzystać w tym przypadku. Razem z Otwartymi Klatkami (dzięki Agnieszka <3) oraz Fundacja Viva! Akcja dla zwierząt (dziękujemy Irena i Magda <3) stworzyliśmy program, gdzię można JEŚĆ, PIĆ, POMAGAĆ. Przychodzisz do Tel Avivu, zbierasz punkty i po prostu pomagasz. Dziecinnie proste.

W 2018 roku (przez 6 miesięcy) pomogliście 220 razy! Dzięki Wam lisek Jasiek zjadł 127 obiady, lisek Ferdynand miał pełną miskę przez 52 dni, suczka Roxie przez 56 dni, kura Magda ma zapewnione jedzonko na 602 dni, a knur Zygryd przez 84 dni.

Roxie – suczka ze schroniska w Korabiewicach prowadzonego przez Fundację VIVA!.

A GDYBY TAK RZUCIĆ WSZYSTKO?


TEL AVIV URBAN FOOD ŁÓDŹ
Otwarcie Tel Aviv Urban Food na Piotrkowskiej w Łodzi.

I otworzyć swój Tel Aviv? Jeśli podoba Ci się sposób, w jaki prowadzimy nasze restauracje i chcesz robić to samo pod naszym logo – daj znać. Jeśli uważasz, że zrobisz to jeszcze lepiej, niż my – daj znać. Zależy nam na ludziach, którym zależy. Sieciowe podejście jest nam obce. Jeśli mnożenie punktów zwiększa zysk kosztem poziomu etyki albo zadowolenia gości – nie tędy droga. Podzielasz naszą filozofię? Znasz miejsce, gdzie doskonale wpasuje się lokal Tel Aviv Urban Food? Wyślij nam wiadomość na jacek.sas@foodquantum.com – na pewno się dogadamy!

Źródła:

https://josephpoore.com/Science%20360%206392%20987%20-%20Accepted%20Manuscript.pdf

https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0262407907618041

https://www.newscientist.com/article/dn25795-going-vegetarian-halves-co2-emissions-from-your-food/

https://www.theguardian.com/environment/2018/may/31/avoiding-meat-and-dairy-is-single-biggest-way-to-reduce-your-impact-on-earth

Tel Aviv @ night

Chcemy pokazać, że umiemy bawić się jak w Tel-Avivie. Dlatego co tydzień zaczynamy w czwartek, kończymy w sobotę. Czekają DJ-e, promki, koktajle, darcie japy i przypadkowe znajomości.

9.05.-11.05.
16.05.-18.05.
23.05.-25.05.
30.05.-01.06.

👉 🏃‍♂Poznańska 11

DO FALAFELA ZAGRAJĄ NAM

11.05.
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
LUK@ (house/ techno/ r&b/ funk/ oldies)
https://soundcloud.com/lukasz-adamek/

18.05
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
MATYZ (funk/ breakbeat/ garage)

18.05
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
DJ MONO

25.05
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
JEREM

CODZIENNIE SZAMKA PO 22:

▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
Taco Mex – 6 PLN
Taco TLV – 6 PLN
Taco Keb – 6 PLN
Ziemniaki z ras el hanout – 15 PLN
Deska pyszności do wina – 17 PLN

CODZIENNIE DRINY:

▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
BREAKFAST CLUB (czerwony vermouth, rum, cytryna) – 18
ALPHABET CLUB (czerwony vermouth, Aperol, dżin, tonic) – 18
THE BLOCK (biały vermouth, wódka, sok z pomarańczy, cytryna) – 17

9. Urodziny Tel Avivu na Poznańskiej

Mamy 9 lat – to o 101 mniej, niż miasto Tel Aviv. Z tej okazji chcemy pokazać, że umiemy bawić się jak w Tel-Avivie. Dlatego zaczynamy w czwartek, kończymy w sobotę. Czekają DJ-e, promki, koktajle, darcie japy i przypadkowe znajomości. Zioła nie zapewniamy.

Uwaga! Przed każdym DJ setem darmowy shot Baczewskiego na rozgrzewkę.

Do falafela zagrają nam:
CZWARTEK 22–24
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
BLUMENTAL – house /„etno-electro” 
https://soundcloud.com/tomasz-blumental

SOBOTA 21–2
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
BETTE DAVIS EYES – funk, soul i disco, house i inne fajne rzeczy

URODZINOWE MENU (można też zamawiać dania ze stałej karty):
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
Przez cały weekend:
Fajny hummus urodzinowy – 9 PLN
Urodzinowy koktajl (truskawki, rum, czerwony vermouth, cytryna) – 9 PLN 
Baczewski hattrick – 3 różne shoty – też jedyne 9 PLN

Po 22:
Taco Mex z chili sin carne – 6 PLN
Taco TLV – 6 PLN
Taco Keb – 6 PLN
Ziemniaki z ras el hanout – 15 PLN
Deska do wina – 17 PLN

URODZINOWE DRINY:
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
🍸 BREAKFAST CLUB (czerwony vermouth, rum, cytryna) – 18
🍸 ALPHABET CLUB (czerwony vermouth, Aperol, dżin, tonic) – 18
🍸 THE BLOCK (biały vermouth, wódka, sok z pomarańczy, cytryna) – 17

WEGAŃSKIE DANIA NA WIELKANOC

Jeśli marzysz o wegańskich Świętach, ale przerasta cię gotowanie tych wszystkich potraw ze znanych blogów, my się tym zajmiemy.

NO BEZ JAJ – wegańskie dania na Wielkanoc

Chcesz, aby tegoroczne święta odbyły się bez jaj? Nic prostszego! Zamów wegańskie dania na Wielkanoc. Wtedy jaj z pewnością nie będzie. Za cyrki nie odpowiadamy.

A może boisz się, że po wegańskim Bożym Narodzeniu Twoja rodzina nie jest wystarczająco zindoktrynowana lewacką propagandą? Służymy pomocą! A w niej wszystko wegańskie: żurek, pasztet, mus chrzanowy, kulebiak warzywno-grzybowy, babka ziemniaczana, sos tatarski i pieczeniowy, pierogi drożdżowe z ziemniakami i sałatka jarzynowa.

Zamów tutaj i odbierz w Tel Avivie w Warszawie (Żoliborz – Mickiewicza 19, Mokotów – al. Niepodległości 142a, Centrum – Poznańska 11) lub w Łodzi (Piotrkowska 122). Wypraw świąteczną kolację dla przyjaciół, najedz się porządnie przed ciężkim firmowym jajkiem albo zawieź wszystko do rodziny – już nigdy nie spytają, co ty właściwie jesz.

2. URODZINY MICKIEWICZA

Kończymy 2 latka! Umiemy już sznurować buciki. ????

Jak to działa?
1. Jesz u nas.
2. Wygrywasz więcej jedzenia.
3. Jesz u nas, tym razem za darmo lub zgarniasz inne telavivowe nagrody

Znasz lepszy konkurs? My nie.

A do wygrania:
???? God Food. Boska kuchnia Malki Kafki – najlepsza (nie)kulinarna książka ever;
???? oczywiście szamka: hummusy, pity, burgery, śniadania, napoje, desery;
???? bony do 100 zł;
???? torby ze śmiesznymi hasełkami;
???? zestawy naklejek.

WALENTYNKI W TEL AVIVIE

14.02 <3! No właśnie, a my miłość w sercach mamy każdego dnia, więc chcemy się nią z Wami podzielić. Brzmi słodko, ale to prawda.

ZAREZERWUJ STOLIK

Skorzystaj z promocji wpisując WALENTYNKI w komentarzu przy rezerwacji.

PRZYSTAWKA – MEZZE DESKA MAROKAI

Deska różnych pyszności do dzielenia, bo sharing is caring.

DANIE GŁÓWNE – DO WYBORU

Wybierz 2 dowolne dania do wyboru z menu: sałatki, dania główne, wkładka sezonowa.

DESER W PREZENCIE – WEGAŃSKIE BAKLAWY

Wybierz 2 baklawy z 3 smaków: kakaowa, orzechowa, pistacjowa.

Set z 3 dań dla 2 osób za 99.

W święto zakochanych bądźcie z kimś, kogo kochacie – z dziewczyną, chłopakiem, żoną, mężem, bratem, siostrą, przyjaciółką, mamą… Miłość to miłość.

Promocja obowiązuje w lokalach w Warszawie (Mickiewicza 19, al. Niepodległości 142a, Poznańska 11) i w Łodzi (Piotrkowska 122).
ZAREZERWUJ STOLIK
Skorzystaj z promocji wpisując WALENTYNKI w komentarzu przy rezerwacji.
Nie masz pomysłu na prezent? Zajrzyj tutaj: telaviv.pl/sklep

Gotujemy dla WOŚP!

Tel Aviv to stolica jedzenia… a my kochamy jedzenie!

GOTUJEMY DLA WOŚP!

Wspieramy piękne inicjatywy, dlatego wystawiamy na licytację naszych szefów: Michała Babińskiego i Pawła Dylewskiego! No może nie do końca jego, a przygotowaną przez niego ucztę dla 4 osób złożoną z 4 specjalnie przyrządzonych roślinnych dań. Do tego oczywiście wino dobrane przez naszego sommeliera ????

LICYTUJ KOLACJĘ W WARSZAWIE!

Zapraszamy na wyjątkową kolację dla czterech osób w najlepszej wegańskiej restauracji w Polsce według przewodnika Gault&Millau, oznaczonej prestiżowym godłem V Label.

Nasi Szefowie Kuchni, Michał Babiński i Paweł Dylewski, na tę okazję przygotuje dla Was i Waszych przyjaciół specjalne czterodaniowe menu, dzięki któremu poznacie bogactwo smaków Bliskiego Wschodu i niesamowitą atmosferę Tel Avivu. Dobry nastrój dopełni butelka wybornego wina, wybrana przez naszego sommeliera.

Jesz i pomagasz! Weź udział w licytacji, poznaj kuchnię Bliskiego Wschodu i wesprzyj tych najmniejszych.
W tym roku gramy dla mały dzieci i bez focha – na zakup sprzętu dla specjalistycznych oddziałów dziecięcych.

Szczegóły:
Kolacja dla czterech osób przygotowana przez Szefa Kuchni restauracji Tel Aviv przy ul. Poznańskiej 11 w Warszawie.
Kolacja obejmuje 4 dania: przystawkę, pierwsze i drugie danie, deser, butelkę wina oraz ciepłe i zimne napoje
Czas obowiązywania zaproszenia: do końca marca 2018r. Realizacja po wcześniejszej rezerwacji.

JEDZ DLA WOŚP W ŁODZI!

W tym roku podwajamy stawkę! Nasz zespół z Łodzi również gra z WOŚP i przygotował orkiestrową kolacę. Przedmiotem aukcji tutaj jest voucher na kolację dla 2 osób.

LICYTUJ KOLACJĘ W ŁODZI!

DOBRA KARMA WRACA!

Bądźcie z nami i Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy.

Jest jeden dzień w roku, w którym każdy może grać – i nie, nie chodzi nam o granie na nerwach. Ty też możesz robić to…

Opublikowany przez Tel Aviv Urban Food Czwartek, 10 stycznia 2019

Wegańskie święta – Boże Narodzenie

TWÓJ KARP POLECA TEL AVIV.

Wegańskie dania świąteczne – na zamówienie albo bez.
Jeśli marzysz o wegańskich Świętach, ale przerasta cię gotowanie tych wszystkich potraw ze znanych blogów, my się tym zajmiemy. Przeszliśmy samych siebie – mamy nie 12, a 20 potraw – „ryby”, uszka, pierogi, sałatki, ciasta… Surprise – okazało się, że polskie dania wychodzą nam równie dobrze, co bliskowschodnie.*

Zamów tutaj i odbierz na jarmarku świątecznym pod Złotymi Tarasami lub w dowolnym punkcie Tel Avivu w Warszawie lub w Łodzi. Wypraw świąteczną kolację dla przyjaciół, najedz się porządnie przed ciężką firmową Wigilią albo zawieź wszystko do rodziny – już nigdy nie spytają, co ty właściwie jesz. *tak naprawdę nie jesteśmy zaskoczeni

weganskie swieta

ORGANIZUJEMY SPOTKANIA ŚWIĄTECZNE

Nie udało się w tym roku pojechać na wyjazd integracyjny za granicę? Nic nie szkodzi. Zrekompensuj to swoim pracownikom i zorganizuj spotkanie świąteczne w Tel Avivie*. Zapewniamy doskonałe jedzenie, całą gamę alkoholi oraz niepowtarzalną atmosferę.

*w Warszawie albo w Łodzi, ale oni nie muszą o tym wiedzieć

Warszawa:
al. Niepodległości 142a (Mokotów)
Mickiewicza 19 (Żoliborz)
Poznańska 11 (Śródmieście)
Łódź:
Piotrkowska 122